Westerplatte 2026: Tusk ostrzega świat przed powtórką z Monachium. „Nie może być tak, że napadnięty kraj zostaje sam”
Premier: Westerplatte woła o solidarność, nie o bohaterstwo osamotnionych
W niedzielę, 1 września, na Westerplatte odbyły się centralne obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej. Premier Donald Tusk, który wziął udział w uroczystościach, w swoim przemówieniu nawiązał wprost do sytuacji za wschodnią granicą. – „Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów” – mówił szef rządu, podkreślając, że doświadczenia września 1939 roku muszą być przestrogą dla wszystkich państw demokratycznych.
Tusk przypomniał, że w 1939 roku Polska została napadnięta przez dwóch agresorów – hitlerowskie Niemcy i sowiecką Rosję – a świat patrzył na to bezradnie. Obecnie – jak zaznaczył – to Rosja jest agresorem, a Zachód ma obowiązek zająć jednoznaczne stanowisko. – „Nie może się powtórzyć Monachium, nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu” – dodał premier, odnosząc się do układu monachijskiego z 1938 roku.
„To tylko Ukraina” – jak „nie będziemy umierać za Gdańsk”
Premier przestrzegł przed bagatelizowaniem zagrożenia. Wskazał, że przed wojną świat powtarzał: „to tylko Czechy”, „nie będziemy umierać za Gdańsk”, „może uda się uniknąć wielkiej wojny”. Dziś podobne frazy mogą dotyczyć Ukrainy. – „Jeśli my dzisiaj powiemy »to tylko Ukraina«, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu »to tylko Polska«” – ostrzegał Tusk.
Szef rządu podkreślił, że bezpieczeństwo Polski nie może już nigdy zależeć wyłącznie od bohaterstwa osamotnionych żołnierzy. – „Dzisiaj naszym zadaniem jest wyciągnąć lekcję, wyciągnąć mądre wnioski, tak, aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych, na tych, którzy czekali na reakcję sojuszników” – mówił.
„Za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby zorganizowały prowokację dronową w Lipsku. To może także i Niemcy, i Francuzi, i Włosi, i Hiszpanie, wszyscy bez wyjątku, wszystkie narody i wszyscy przywódcy wolnego świata zrozumieją, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam.”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Polska stawia na własną siłę i realne sojusze
Premier zaznaczył, że obecnie Polska opiera swoje bezpieczeństwo na własnym potencjale obronnym oraz na realnych sojuszach, w których odgrywa istotną rolę. – „Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę” – podkreślił.
W swoim wystąpieniu Tusk odniósł się także do odpowiedzialności za wybuch II wojny światowej. – „Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości” – mówił stanowczo.
Liczby, które nie pozwalają zapomnieć
Podczas uroczystości przypomniano dramatyczne dysproporcje sił z 1939 roku. Załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte liczyła około 20 razy mniej żołnierzy niż niemieckie siły atakujące. Mimo to obrońcy przez 7 dni stawiali opór, stając się symbolem polskiego oporu. Cały świat patrzył jednak na to bezczynnie.
- 1 września 1939 r. – niemiecki atak na Westerplatte, początek II wojny światowej.
- 80 mln ofiar – łączna liczba ofiar konfliktu na świecie.
- 6 mln obywateli Polski – w tym miliony ofiar ludobójstwa i działań wojennych.
- 87 lat – tyle minęło od wybuchu wojny, a za polską granicą znów trwa konflikt.
Wojna za miedzą: Ukraina pod bombami, Europa na krawędzi
Premier zwrócił uwagę, że dziś, 87 lat po Westerplatte, wojna znów jest tuż za polską granicą. – „Tysiące ludzi, w tym dzieci, giną pod bombami w Ukrainie” – mówił, podkreślając, że doświadczenia przeszłości powinny być przestrogą dla całego wolnego świata. Najbliższe miesiące mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa Polski i całej Europy.
Tusk wskazał również na rosnącą liczbę prowokacji i aktów dywersji, których ofiarą pada Polska. – „Już teraz Polska jest ofiarą prowokacji, aktów dywersji. Podobne agresywne działania dotknęły Finlandię, Łotwę, Litwę, Estonię, Rumunię, Danię, a ostatnio także Niemcy” – wyliczał. Dodał, że to pokazuje, jak ważna jest dziś solidarność i wspólna odpowiedź państw europejskich na zagrożenia dla bezpieczeństwa kontynentu.
Lekcja dla Kobyłki: bezpieczeństwo to także lokalna odpowiedzialność
Choć Westerplatte leży daleko od Kobyłki, jego przesłanie dociera również do naszego miasta. W obliczu wojny na Ukrainie i rosnącej liczby incydentów hybrydowych w całej Polsce, także mieszkańcy Kobyłki muszą być świadomi, że bezpieczeństwo narodowe zaczyna się od lokalnej odporności. To właśnie w takich gminach jak nasza działają ochotnicze straże pożarne, które – jak pokazały ostatnie powodzie – są często pierwszą linią obrony w sytuacjach kryzysowych.
Władze samorządowe w całym województwie mazowieckim, w tym w Kobyłce, coraz częściej inwestują w systemy wczesnego ostrzegania, schrony i szkolenia z zakresu obrony cywilnej. Mieszkańcy mogą też wspierać lokalne inicjatywy pomocowe dla uchodźców z Ukrainy, które od 2022 r. działają w naszym powiecie. To właśnie ta codzienna, oddolna solidarność – sąsiedzka, gminna, ogólnopolska – jest dziś równie ważna jak sojusze międzynarodowe.
Premier Tusk zakończył swoje przemówienie apelem, który powinien wybrzmieć także w Kobyłce: – „Mając w pamięci 80 mln ofiar II wojny światowej, w tym 6 mln obywateli Polski, dziś głośno z Westerplatte krzyczymy do całego świata: bądźcie solidarni! Musimy pomóc Ukrainie przetrwać. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów.”