Niedziela, 13 września 2026
Imieniny: Filip, Eugenia, Aureliusz
Polityka Krajowa 25.06.2026 Wideo

Deklaracja Gdańska: państwa wschodniej flanki uznały Rosję za główne zagrożenie

Państwa wschodniej flanki przyjęły w Gdańsku wspólną deklarację, w której Rosję wskazano jako największe długoterminowe zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy.
Wideo Deklaracja Gdańska: państwa wschodniej flanki uznały Rosję za główne zagrożenie

W Gdańsku zapadła wspólna decyzja o wzmocnieniu bezpieczeństwa regionu

Szczyt państw wschodniej flanki w Gdańsku zakończył się przyjęciem Deklaracji Gdańskiej, która porządkuje wspólne stanowisko krajów najbardziej narażonych na napięcia w tej części Europy. Najważniejszy zapis dokumentu mówi wprost, że Rosja pozostaje największym, bezpośrednim i długoterminowym zagrożeniem dla bezpieczeństwa, pokoju oraz stabilności całego obszaru euroatlantyckiego. To nie była jedynie polityczna formuła, ale sygnał, że państwa regionu chcą działać razem i oczekują, że odpowiedzialność za ochronę wschodnich granic będzie traktowana jako zadanie całej Unii Europejskiej.

Spotkanie odbyło się równolegle z Konferencją Odbudowy Ukrainy, również zorganizowaną w Gdańsku, co nadało rozmowom dodatkowy wymiar polityczny i strategiczny. W obradach uczestniczyli prezydenci Litwy i Rumunii oraz premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji. W rozmowach brali udział także przedstawiciele instytucji europejskich, co miało podkreślić, że bezpieczeństwo wschodniej flanki nie jest już wyłącznie regionalnym problemem państw granicznych, lecz częścią szerszej debaty o bezpieczeństwie całej Europy.

"Cieszę się, że kolejny raz wschodnia flanka z pełnym wsparciem Unii Europejskiej pokazała dziś pełną jedność oraz solidarność. Niech to będzie znak ostrzegawczy dla tych, którzy planują coś złego wobec nas"

Donald Tusk, premier Polski

Polska od lat zabiegała o to, aby ciężar ochrony wschodniej granicy Unii nie spoczywał wyłącznie na krajach położonych najbliżej Rosji, Białorusi i Ukrainy. Właśnie dlatego podczas spotkania w tym samym gronie rozmawiano z przewodniczącą Komisji Europejskiej oraz komisarzem odpowiedzialnym za obronność. W praktyce oznacza to próbę przesunięcia dyskusji z poziomu narodowych wydatków i decyzji na poziom wspólnej polityki europejskiej, obejmującej finansowanie, infrastrukturę i planowanie strategiczne.

"Polska od lat nalegała, aby obrona wschodniej flanki była odpowiedzialnością całej UE. Dlatego dziś w tym gronie rozmawialiśmy z szefową Komisji Europejskiej i komisarzem ds. obrony"

Donald Tusk, premier Polski

Silne związki z USA i rozwój formatu państw flanki

Jednym z najważniejszych elementów gdańskiego szczytu było również potwierdzenie, że bezpieczeństwo regionu ma opierać się nie tylko na współpracy w ramach Unii Europejskiej, ale także na utrzymaniu silnych więzi transatlantyckich. Uczestnicy podkreślili znaczenie współpracy obronnej ze Stanami Zjednoczonymi, uznając amerykańską obecność za istotny filar stabilności Europy. W sytuacji rosnącego napięcia na wschodzie kontynentu ten wątek ma znaczenie nie tylko wojskowe, ale również polityczne, bo pokazuje, że państwa regionu nie chcą osłabienia relacji euroatlantyckich.

"Nie mamy wątpliwości, że obecność i współpraca z USA dobrze służy bezpieczeństwu Europy i państw wschodniej flanki"

Donald Tusk, premier Polski

Szczyt w Gdańsku był drugim spotkaniem przywódców w tym formacie. Pierwsze odbyło się w Helsinkach w 2025 roku, kiedy ustanowiono mechanizm regularnej współpracy państw wschodniej flanki. Sam fakt kontynuacji tych rozmów ma znaczenie, bo pokazuje, że format nie był jednorazową odpowiedzią na napięcia, lecz ma służyć stałej koordynacji polityki obronnej, inwestycji i wspólnego reagowania na zagrożenia płynące z rosyjskiej agresywnej polityki.

"Ustanowiliśmy ten format wspólnie wraz z krajami flanki wschodniej w zeszłym roku w Helsinkach. W tej chwili spotykamy się po raz drugi i ważne jest, abyśmy kontynuowali te prace"

Petteri Orpo, premier Finlandii

Przywódcy otwarcie mówili też o tym, że najbliższe tygodnie i miesiące mogą przynieść różne formy eskalacji. Taka ocena sytuacji pokazuje, że spotkanie nie dotyczyło wyłącznie długoterminowych planów modernizacyjnych, ale także bieżącej gotowości państw położonych bezpośrednio przy granicach z Rosją, Białorusią i Ukrainą. W tym kontekście współpraca regionalna ma służyć zarówno odstraszaniu, jak i szybszemu uzgadnianiu reakcji politycznych i wojskowych.

"Podzielamy bez wyjątku opinię, że sytuacja jest bardzo niestabilna. Można spodziewać się rozmaitego typu eskalacji w najbliższych tygodniach i miesiącach. Będziemy chcieli przygotować się jako grupa państw bezpośrednio wystawionych na to ryzyko, bo graniczących z Rosją, Białorusią, Ukrainą"

Donald Tusk, premier Polski

Większe wydatki, wspólne projekty i przygotowanie społeczeństw

Wspólna deklaracja nie ograniczyła się do diagnozy zagrożeń. Państwa sygnatariusze zapowiedziały dalsze szerokie wsparcie dla Ukrainy w wymiarze militarnym, finansowym i politycznym, a także poparły jej integrację ze strukturami euroatlantyckimi. Jednocześnie zadeklarowano rozwój wspólnych projektów obronnych, modernizację infrastruktury oraz zwiększanie wydatków na bezpieczeństwo. To ważny sygnał dla mieszkańców regionu, bo pokazuje, że bezpieczeństwo ma być budowane nie tylko przez zakupy uzbrojenia, ale też przez inwestycje w drogi, logistykę, zdolności reagowania i przygotowanie państw do sytuacji kryzysowych.

Podczas spotkania zwracano uwagę, że wysiłek obronny powinien obejmować zarówno północ, jak i południe flanki, a więc także obszar Morza Czarnego. W tym ujęciu bezpieczeństwo nie kończy się na Bałtyku, lecz wymaga wspólnego spojrzenia na cały pas państw narażonych na presję ze wschodu. Jednocześnie pojawił się wątek przygotowania obywateli, co pokazuje, że polityka bezpieczeństwa coraz mocniej wychodzi poza struktury wojskowe i obejmuje także odporność społeczną oraz planowanie kryzysowe.

"Potrzebne są nam mechanizmy niezbędne do planowania i przygotowania obywateli. Robimy coś więcej niż ochrona terytorium. Chronimy zasady, które łączą nasze kraje. Bezpieczeństwo flanki stanowi o naszym bezpieczeństwie. Nie odwlekajmy tego."

Gitanas Nauseda, prezydent Litwy

"Szwedzkie władze wciąż działają w sposób zdecydowany wobec floty cieni, podtrzymując prawo międzynarodowe. Bronimy zasobów morskich znajdujących się na flance wschodniej, na Morzu Bałtyckim"

Ulf Kristersson, premier Szwecji

W dyskusji pojawiły się także konkretne dane finansowe, pokazujące skalę zaangażowania państw regionu. Polska wskazała, że wydatki na obronę bezpośrednio oraz na cele związane z obronnością mają sięgnąć 7 proc. Estonia zadeklarowała poziom 5,4 proc. PKB na obronność. Komisarz Andrius Kubilius zaznaczył z kolei, że to właśnie państwa flanki wschodniej ponoszą dziś największy ciężar inwestycji obronnych dla całej Europy i wykorzystują 76 mld euro z programu SAFE, co ma być wyrazem solidarności europejskiej w praktyce, a nie tylko w deklaracjach.

  • Pierwsze spotkanie liderów państw wschodniej flanki odbyło się w Helsinkach w 2025 roku, a szczyt w Gdańsku był drugim w tym formacie.
  • Polska zapowiedziała, że wydatki na obronę i cele bezpośrednio z nią związane mają wynieść 7%.
  • Estonia zadeklarowała poziom 5,4% PKB przeznaczany na obronność.
  • Z programu SAFE państwa wschodniej flanki wykorzystują 76 mld euro.
  • W spotkaniu w Gdańsku uczestniczyli prezydenci Litwy i Rumunii oraz premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji.

"Ostatnie 6 miesięcy to czas podejmowania wielu ważnych działań dla wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa. 5,4% PKB to jest poziom wydatków Estonii na obronność"

Kristen Michal, premier Estonii

"Te kraje przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Jeśli spojrzeć na program SAFE, to 76 mld euro z tego projektu wykorzystują właśnie kraje flanki wschodniej. To dzieje się w imię solidarności całej Europy"

Andrius Kubilius, komisarz ds. obrony

Końcowy wydźwięk spotkania był jednoznaczny: państwa wschodniej flanki potwierdziły jedność, solidarność i gotowość do dalszego wzmacniania bezpieczeństwa regionu przy pełnym wsparciu Unii Europejskiej. W praktyce oznacza to dalsze zacieśnianie współpracy wojskowej, politycznej i infrastrukturalnej oraz utrzymywanie wsparcia dla Ukrainy jako elementu bezpieczeństwa całego kontynentu. Dla mieszkańców państw położonych najbliżej wschodniej granicy Europy to sygnał, że regionalne obawy zostały wpisane do wspólnej agendy europejskiej i mają przekładać się na konkretne decyzje finansowe oraz organizacyjne.